\r\n \r\nMógłby to być ich `Best of...`, gdy nie fakt, że zawiera wyłącznie premierowe piosenki. `Janek jest bardzo rozpoznawalnym muzykiem. Nawet jeśli użyje jakiegoś buzera czy próbuje inaczej grać, jego sposób komponowania jest tak charakterystyczny, że od razu wiesz, że to on. Są tacy, co będą to uważać za wadę, ale dla mnie to zaleta. Jest tak wielu ludzi na świecie, którzy wszystko oddaliby za rozpoznawalność, a Janek to ma w naturze` - komplementuje Jana Borysewicza, swojego przyjaciela i partnera z zespołu Janusz Panasewicz. \r\n \r\nSą już razem od 30 lat. Niewiele jest małżeństw, które przetrwałyby taką próbę czasu, ale widocznie miłość do muzyki i sceny cementuje mocniej niż sakramenty. Niewielu spodziewało się teraz nowej płyty studyjnej Lady Pank. Niedawno przecież zarówno Panasewicz, jak i Borysewicz wydali albumy solowe, na początku roku grupa przygotowała natomiast koncerty z orkiestrą symfoniczną. Okazało się jednak, że muzycy grupy równolegle pracowali nad nowym materiałem. \r\n \r\n<youtube>https://www.youtube.com/watch?v=aZmWI54uvN8</youtube> \r\n \r\n`Pod koniec ubiegłego roku zabraliśmy się do roboty` - mówi wokalista Lady Pank. `W grudniu i styczniu nagraliśmy sekcję rytmiczną, a Janek z gitarami zaczął w lutym. Tyle tylko, że nie pracowaliśmy jednym ciągiem, jak ludzie, ale z przerwami. Które były wymuszone między innymi tym, że Rafał Paczkowski, nasz producent, pracuje też w Kalifornii i nagrywa z Kaczmarkiem muzykę filmową. Korzystaliśmy więc z okazji, kiedy był w Warszawie. Ta sytuacja z koncertami symfonicznymi też podziałała na nas mobilizująco. Wzięliśmy się za siebie. Dziewczyny może i z byle kim nie tańczą, natomiast Lady Pank byle czego nie nagrywa`. \r\n \r\n`Maraton`, najnowszy album gigantów polskiego rocka, to płyta, którą śmiało moglibyście postawić na półce obok `Lady Pank` czy `Tacy sami`. Szkopuł w tym, że nieprędko odstawicie ją na półkę - bo długo nie będziecie chcieli wyjmować jej z odtwarzacza... \r\n \r\nWiększość tekstów napisał sam wokalista, dwa podrzucił mu Andrzej Mogielnicki, pierwszy tekściarz i współzałożyciel Lady Pank. W odróżnieniu od wydanej przed czterema laty poprzedniej płyty studyjnej zespołu, czyli `Strach się bać`, na nowym albumie nie znajdziecie polityki i palących problemów społecznych. To piosenki o emocjach, o kobietach, o życiu. `Lepiej pisać o fajnej babce z cyckami, niż o głupim polityku` - twierdzi Panasewicz i trudno nie przyznać mu racji.", "aggregateRating": { "@type": "AggregateRating", "ratingValue": 4, "reviewCount": "6" }, "offers": { "@type": "Offer", "availability": "http://schema.org/InStock", "price": "44.26", "priceValidUntil": "2025-04-05T06:35:44+0200", "priceCurrency": "PLN", "url": "https://www.gandalf.com.pl/m/maraton-g/" } }
Akcja Podziel się książką skupia się zarówno na najmłodszych, jak i tych najstarszych czytelnikach. W jej ramach możesz przekazać książkę oznaczoną ikoną prezentu na rzecz partnerów akcji, którymi zostali Fundacja Dr Clown oraz Centrum Zdrowego i Aktywnego Seniora. Akcja potrwa przez cały okres Świąt Bożego Narodzenia, aż do końca lutego 2023.
Od czadowych, balangowych pewniaków w rodzaju singlowego `Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tańczą`, przez romantyczne ballady, jak `Świat bez ciebie`, po osadzony w charakterystycznym dla najstarszych nagrań zespołu pulsie reggae `Życie jak maraton` - ten album to esencja rock'n'rolla i stylu Lady Pank.
Mógłby to być ich `Best of...`, gdy nie fakt, że zawiera wyłącznie premierowe piosenki. `Janek jest bardzo rozpoznawalnym muzykiem. Nawet jeśli użyje jakiegoś buzera czy próbuje inaczej grać, jego sposób komponowania jest tak charakterystyczny, że od razu wiesz, że to on. Są tacy, co będą to uważać za wadę, ale dla mnie to zaleta. Jest tak wielu ludzi na świecie, którzy wszystko oddaliby za rozpoznawalność, a Janek to ma w naturze` - komplementuje Jana Borysewicza, swojego przyjaciela i partnera z zespołu Janusz Panasewicz.
Są już razem od 30 lat. Niewiele jest małżeństw, które przetrwałyby taką próbę czasu, ale widocznie miłość do muzyki i sceny cementuje mocniej niż sakramenty. Niewielu spodziewało się teraz nowej płyty studyjnej Lady Pank. Niedawno przecież zarówno Panasewicz, jak i Borysewicz wydali albumy solowe, na początku roku grupa przygotowała natomiast koncerty z orkiestrą symfoniczną. Okazało się jednak, że muzycy grupy równolegle pracowali nad nowym materiałem.
`Pod koniec ubiegłego roku zabraliśmy się do roboty` - mówi wokalista Lady Pank. `W grudniu i styczniu nagraliśmy sekcję rytmiczną, a Janek z gitarami zaczął w lutym. Tyle tylko, że nie pracowaliśmy jednym ciągiem, jak ludzie, ale z przerwami. Które były wymuszone między innymi tym, że Rafał Paczkowski, nasz producent, pracuje też w Kalifornii i nagrywa z Kaczmarkiem muzykę filmową. Korzystaliśmy więc z okazji, kiedy był w Warszawie. Ta sytuacja z koncertami symfonicznymi też podziałała na nas mobilizująco. Wzięliśmy się za siebie. Dziewczyny może i z byle kim nie tańczą, natomiast Lady Pank byle czego nie nagrywa`.
`Maraton`, najnowszy album gigantów polskiego rocka, to płyta, którą śmiało moglibyście postawić na półce obok `Lady Pank` czy `Tacy sami`. Szkopuł w tym, że nieprędko odstawicie ją na półkę - bo długo nie będziecie chcieli wyjmować jej z odtwarzacza...
Większość tekstów napisał sam wokalista, dwa podrzucił mu Andrzej Mogielnicki, pierwszy tekściarz i współzałożyciel Lady Pank. W odróżnieniu od wydanej przed czterema laty poprzedniej płyty studyjnej zespołu, czyli `Strach się bać`, na nowym albumie nie znajdziecie polityki i palących problemów społecznych. To piosenki o emocjach, o kobietach, o życiu. `Lepiej pisać o fajnej babce z cyckami, niż o głupim polityku` - twierdzi Panasewicz i trudno nie przyznać mu racji.
Produkt wprowadzony do obrotu na terenie UE przed 13.12.2024
10010-3685 , 10010-3685 , 25 MADISON AVE , NEW YORK , US
Rok publikacji:
2011
Nośnik:
CD
Liczba płyt:
1
Utwory:
1. Dziewczyny dzisiaj z byle kim nie tanczą 2. Utracona miłość 3. Mój świat bez Ciebie 4. Zwykła prowokacja 5. Z dachu 6. Swojski chaos 7. Miłość to jest wszystko 8. Nie mamy nic do stracenia 9. Freedom Time 10. Życie jak maraton